Wszyscy doskonale znają datę 26 maja i kojarzą ją z naszym polskim Dniem Matki. A we Włoszech kiedy się obchodzi to święto? Tutaj jest to święto ruchome i nie ma swojej stałej daty, w przeciwieństwie do Polski. We Włoszech (jak zresztą w większości krajów) Dzień Matki obchodzimy w drugą niedzielę maja. Co ciekawe 26 maja Dzień Matki świętuje się tylko w Polsce :) Możemy pokusić się o śmiałe stwierdzenie, że święto to zawdzięczamy starożytnym Rzymianom. To właśnie oni składali ofiary bogom płodności. "Matronalia" poświęcono Junonie, najważniejszej bogini. Z tym dniem wiązało się święto zamężnych kobiet. Mężowie (tak, tak Panowie!) i dzieci ofiarowywali podarunki swoim kapłankom domowych ognisk. Dzisiaj we Włoszech nie ma specjalnej tradycji według, której obchodzi się to święto. Dzieci dzwonią lub odwiedzają swoje matki, przynoszą kwiaty i drobne upominki.
A oto piosenka, którą dedykuje wszystkim matką, a w szczególności mojej <3
Jakiś czas temu obiecałam Wam na blogu przepis na jedno z "włoskich ciast śniadaniowych". Postanowiłam, że dzisiaj podzielę się z Wami pierwszym przepisem na ciasto jakie otrzymałam we Włoszech - TORTA DI CAFFE', czyli ciasto kawowe. Ciasto w swojej konsystencji przypomina wilgotną babkę za sprawą swoich płynnych składników. Jest niesamowicie proste w przygotowaniu, zajmuje dosłownie chwilę i nie wymaga wielu składników. Świetnie nadaje się do porannej kawy i popołudniowej herbaty ;)
Składniki: - 2 jajka - szczypta soli - 1/2 szklanki mocnej kawy (espresso, mokka) - 1/2 szklanki oleju (ja używam arachidowego) - 200 g drobnego cukru - 300 g mąki - 1 opakowanie proszku do pieczenia (16 g) Wykonanie: Jajka dokładnie łączymy z cukrem, solą i olejem. Powoli małymi porcjami dodajemy na przemian kawę i mąkę cały czas mieszając ciasto. Na koniec dodajemy proszek do pieczenia i dokładnie mieszamy ciasto. Przygotowaną masę wylewamy na formę (ja używam tę wąską przeznaczoną specjalnie do pieczenia ciast babkowych) wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni i pieczemy ok. 30 min. Ostudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem lub polewą kawową dla dodatkowego podkreślenia smaku kawy. Smacznego! Wypróbujcie sami i podzielcie się ze mną Waszymi opiniami! ;)
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Ten post miał wyglądać zupełnie inaczej. Jego publikację planowałam na 1 maja, jednak czasami nad problemami technicznymi nie da się zapanować :)
Expo 2015 uroczyście otwarto 1 maja. Ta światowa wystawa potrwa aż do 31 października! Przewodni temat tegorocznej światowej wystawy to: "Wyżywienie planety, energia dla życia".
Inauguracja Expo2015 co prawda miała miejsce już 30 kwietnia. Specjalnie z tej okazji wydano koncert na placu Duomo. Jako gwiazda wieczoru wystąpił, jak zawsze skromny Andrea Bocelli oraz chór i orkiestra z Teatru alla Scala. Koncert był transmitowany na żywo w programie Rai 1.
Swoj udział w Expo 2015 zgłosiło 145 krajów, których flagi dumnie powiewają wzdłuż jednej z głównym ulic od początku przygotowań do tego wydarzenia. W myśl tematu Expo, przez cały ten okres wszystkie państwa uczestniczące będą prezentować swoje osiągnięcia w przemyśle spożywczo-rolnym.
Swój udział w tym wielkim wydarzenia ma także Polska. Przygotowany specjalny harmonogram polskich wydarzeń na Expo, który znajdziecie pod tym adresem: https://www.expo.gov.pl/expo2015/harmonogram/774_4217_harmonogram-wydarzen-na-expo-2015.html
Jeśli nie zaopatrzyliście się jeszcze w bilety, niestety będziecie musieli zapłacić o kilka euro więcej, bowiem te kupione przed otwarciem były tańsze. Obecnie bilet normalny kosztuje 34 euro.
Bilety można kupić w łatwy i szybki sposób poprzez stronę internetową. Należy jednak wcześniej dokonać rejestracji na stronie. Poza tym możemy oczywiście kupić bilety u autoryzowanych srzedawców lub przy samym "Expo Gate". Obowiązują także zniżki dla seniorów, dzieci do lat 13, studentów do lat 26 oraz dla osób niepełnosprawnych. Oferta zniżkowa obejmuje także bilety rodzinne!
Zgodnie z obietnicą, dzisiaj przechodzimy "od ogółu do szczegółu", czyli do wnętrz Zamku Sforzów, a raczej Muzeów, które się w nim mieszczą. Zainteresowanych zwiedzaniem ostrzegam - nie znajdziecie tutaj wnętrz wyposażonych w zamkowe meble,tekstylia, czy przedmioty użytku codziennego. Niemniej warto je zobaczyć. Osobom,które tego jeszcze nie zrobiły decydowanie polecam jego zwiedzenie!!! To wielkie, dwupiętrowe Muzeum zostało wyraźnie podzielone. Na parterze mieści się Muzeum Sztuki Antycznej. Znajdziemy tutaj wiele cennych eksponatów, m.in. Pieta' Rondanini Michała Anioła. Na pierwszym piętrze znajdziemy Muzeum Mebli i Ozdób Drewnianych oraz Pinakotekę z bogatą kolekcją malowideł włoskich. Na drugim piętrze znajduje się Muzeum Instrumentów Muzycznych z bardzo bogatą kolekcją;zwieńczona dawną salą koncertową. W podziemiach zaś znajduje się Muzeum Prehistorii podzielone na 3 działy: Neolit, Erę Brązu i Żelaza oraz Muzeum Egipskie.
Wskazówki: - Jeśli chcemy spokojnie zwiedzić całe muzeum i wszystkie dostępne zakątki zamku proponuje poświęcić na to co najmniej pół dnia. - Biletów nie musimy zamawiać wcześniej; dostępne są w kasie na miejscu jeśli nie wybieramy się większą grupą (wycieczki). - Muzeum jest otwarte od wtorku do niedzieli od 9.00 - 17.30. Przy czym do muzeum można wchodzić do godziny 17.00. - Jeśli znacie język włoski lub angielski nie ma potrzeby wykupowania specjalnego tłumacza, w każdej sali znajdują się wydrukowane kartki (które możemy zabrać ze sobą) z opisem ekspozycji w danej sali. - Istnieje możliwość darmowego zwiedzania we wtorki od 14.00 oraz od środy do niedzieli od 16,30. - koszt biletów: normalny - 5,00; ulgowy 3,50 - strona internetowa muzeum: http://www.milanocastello.it/
Tak, tak moi drodzy, wpisy dotyczące zwiedzania i podróży rozpoczynam od Mediolanu - największej podróży mojego życia :) Na pierwszy ogień wyciągnęłam jeden z symboli tego miasta - CASTELLO SFORZESCO, czyli Zamek Sforzów. Zbudowano go w drugiej połowie XIV w., a już w 1450 roku przebudowano go, co sprawiło, że zamek stał się jedną z najpiękniejszych europejskich rezydencji. Pamiętam, że jak tylko ujrzałam go pierwszy raz to zaparło mi dech w piersiach. Być może odezwało się moje uwielbienie do zamków? Na przestrzeni kolejnych lat zamek poddawano licznym zmianom, rozbiórkom i kolejnym przebudowom. Swój obecny wygląd zawdzięcza pracom restauratorskim z początku XX wieku, które pozbawiły zamek charakteru wojskowego i przywróciły jego dawny, dworski urok. Ostatnie prace restauratorskie zakończyły się w lutym tego roku. Symbolem zamku jest wieża Torre del Filarete o wysokości 70 m, skierowana w stronę miasta. Bramy Zamku są otwarte codziennie od 7.00 - 19.00. W tym czasie na plac zamkowy może wejść każdy bez biletu (nie ma żadnej opłaty) i cieszyć się jego pięknem i otaczającą go zielenią. W ostatnim czasie (jakiś miesiąc temu) otworzono tam również małą kawiarenkę.
A Wam jak się podoba? Byliście tam? W kolejnym poście znajdziecie więcej informacji o muzeach znajdujących się w Zamku, oraz podam Wam kilka praktycznych wskazówek.
Witam Was bardzo serdecznie, w ten pochmurny, deszczowy, niedzielny dzień. Korzystając z okazji, że dzisiaj mam męża "z głowy" postanowiłam wykorzystać okazję do zaplanowania sobie harmonogramu wpisów, zebrania materiałów, wyselekcjonowania zdjęć itp. W najbliższych dniach szukajcie tutaj wpisów i oczywiście praktycznych porad o Zamku Sforzów i jego okolicy czyli Parku Sempione, pojawi się także przepis na jedno ze "śniadaniowych ciast", no i długo wyczekiwane, mocno promowane EXPO :) Do zobaczenia jutro! :) PS. Komentujcie, wszystkie opinie są dla mnie cenne!
Z dzisiejszą datą wiąże się ważne wydarzenie zapisane w historii Włoch; 25 kwietnia to Święto Wyzwolenia, czyli Festa della Liberazione. Święto to od początku ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. To, co okiem jednych było złe i niedopuszczalne, okiem drugich było dobre, albo precyzując inni dostrzegali w tym co złe także (często zapominane lub celowo pomijane) przebłyski dobra: walkę o głosowanie powszechne od 21 roku życia, ustanowienie prawa do głosowania dla kobiet, reprezentację proporcjonalną, referendum z inicjatywy ludu, zniesienie policji politycznej, tajnej dyplomacji, emeryturę od 55 roku życia, ośmiogodzinny dzień pracy, prawne zagwarantowanie minimum płac, rozwój państwa na szeroką skalę (w tym sławne i przepiękne "dzieła architektoniczne" wzorowane na starej potędze Rzymu)... Powróćmy jednak do kilku ważnych informacji związanych z tym świętem. 25 kwietnia obchodzi się koniec panowania faszystów. Miało to miejsce w 1945 roku, wraz z końcem II wojny światowej. Datę wybrano umownie; wtedy bowiem wyzwolono Mediolan i Turyn. Następnie, do 1 maja całe północne Włochy. Wyzwolenie Włoch zakończyło dwudziestoletni okres dyktatury faszystowskiej na Półwyspie Apenińskim. Uważane jest we Włoszech za symboliczny koniec II wojny światowej. Od 1946 roku dzień 25 kwietnia jest obchodzony jako święto narodowe. W wielu miastach odbywają się przedstawienia i manifestacje upamiętniające wydarzenia z 1945 roku. Przypomnijmy sobie teraz troszkę tej historii. Faszyzm włoski był totalitarnym ruchem politycznym, którego przywódcą był Benito Mussolini ( il Duce). Powstał jako opozycja wobec socjalizmu i komunizmu. Faszyzm we Włoszech łączył w sobie elementy: korporacjonizmu, totalitaryzmu, nacjonalizmu, militaryzmu i antykomunizmu. Musimy też pamiętać i często wspominać o złej stronie faszyzmu włoskiego. W latach 20. Włochy prowadziły agresywną politykę zagraniczną. Dokonano ataku na wyspę Korfu, poszerzono terytorium kraju na Bałkanach, a rząd planował wojnę z Turcją i Jugosławią. Faszyści włoscy rozpoczęli agresywną politykę według której Włosi mieli być rasą nadrzędną a "gorsi" Afrykanie zostali pozbawieni praw. W rezultacie kampanii pacyfikacyjnych kraju, w tym masowych mordów, wywołania głodu i działalności obozów koncentracyjnych, zginęły tysiące Libijczyków. Władzę zadeklarowały czystkę etniczną, wydalono 100 tys. Beduinów, połowę ludności Cyranejki, a na miejsce rdzennej ludności trafić mieli włoscy osadnicy.Włoscy faszyści odrzucali rasizm biologiczny dążąc do budowy nowego Imperium Włoskiego w myśl nawiązującą do spuścizny Imperium Romanum. Co ciekawe w momencie dojścia Hitlera do władzy zaczęto wydawać coraz więcej ustaw rasowych.W czasie przemówienia 20 września 1920 roku Mussolini nazwał Słowian barbarzyńcami. W okresie rządów faszyści niemal całkowicie zniszczyli wszystkie słoweńskie organizacje kulturalne.Sytuacja Żydów Włoskich pod rządami Mussoliniego zmieniała się stopniowo od wzrostu negatywnych wpływów Hitlera na politykę i poglądy osobiste il Duce. Do późnych lat 30. dwudziestego wieku, mniejszość Żydowska we Włoszech mogła żyć spokojnie. Mussolini twierdził, że: „Żydzi Włoscy żyją tu od czasów Królów Rzymu”, oraz iż „powinni pozostać nienaruszeni”. Włosi pochodzenia żydowskiego byli członkami Partii Faszystowskiej. Oczywiście nie sposób w tak krótkim poście przywołać całą historię i fakty z "działalności" włoskiego faszyzmu. Mam jednak nadzieję, że udało mi się stworzyć ogólny rys oraz przybliżyć Polakom cząstkę historii włoskiej.